Poniedziałek
Wtorek
Środa
Czwartek
Piątek
Sobota
Niedziela Sponsorzy Partnerzy Patroni Mednialni | Poniedziałek 19 maja I ruszyło! Długo oczekiwany Drugi Festiwal Afrykański w Krakowie wreszcie się rozpoczął! Dziś o godzinie 18:00 w Sali Wystawowej Biblioteki Jagiellońskiej Errol Muzawazi – przewodniczący Afrykańskiego Koła Naukowego Uniwersytetu Jagiellońskiego – oraz opiekun Koła Prof. dr hab. Maria Flis – powitali gości przybyłych na „Wieczór Kazimierza Nowaka" – wydarzenie otwierające całotygodniowy cykl spotkań i imprez integrujących Polskę i Afrykę. „Kazimierz Nowak wraca do Krakowa…" – tymi słowami niezwykle fascynującą opowieść o podróży naszego nieustraszonego rodaka rozpoczął jego biograf a nasz gość specjalny Łukasz Wierzbicki. Prezentacja tej pieszej wyprawy składała się z niepowtarzalnych zdjęć, pobudzających wyobraźnię nagrań oraz oczywiście historii o trudnościach, z jakimi zmierzył się na kontynencie afrykańskim bohater dzisiejszego wieczoru. Łukasz Wierzbicki opowiedział także o początkach jego zainteresowań tą niezwykłą osobą, o jego pracach nad książkami „Rowerem i pieszo przez czarny ląd" oraz „Afryka Kazika", a także o planach na przyszłość. Wreszcie publiczność miała możliwość wymiany zdań przy afrykańskich przekąskach i winie. Jeżeli komuś dziś nie udało się uczestniczyć w tym wydarzeniu, zapraszamy do obejrzenia wystawy listów i zdjęć Nowaka, która będzie jeszcze otwarta do niedzieli!  |  | Ale „Wieczór Kazimierza Nowaka" to nie wszystko! Dziś uczestnicy Festiwalu Afrykańskiego mieli także okazję wziąć udział w wernisażu autorstwa Moniki Ślósarczyk pod tytułem „Obrazy Piaskiem Malowane". Artystka w swojej twórczości wyraża przekonanie o bliskości zabieganego i pochłoniętego techniką człowieka XXI wieku z naturą. Właśnie do natury ucieka się ona po materiały, a człowiek i jego codzienność stanowią dla pani Moniki źródło inspiracji. Na pytanie o podróż do Afryki w celu poszukiwania nowych doznań artystycznych autorka wystawy odpowiada entuzjastycznym „TAK!".
I my odpowiadamy „TAK" Afryce i zapraszamy do aktywnego uczestnictwa w wydarzeniach Festiwalu. Aby w pełni poczuć gorący klimat, polecamy także dzisiaj otwartą w Śródmiejskim Ośrodku Kultury Wystawę Kultury i Sztuki Afrykańskiej oraz wszystkie kolejne obiecujące wydarzenia zawarte w programie Festiwalu.
Tekst - Basia Menżyk
Zdjęcia - Julia Gajdarska, Thierry Mulunda Wtorek 20 maja Z dnia na dzień robi się coraz ciekawiej! Za nami drugi dzień Festiwalu Afrykańskiego! Dziś uczestnicy mieli okazję zapoznać się z tematyką afrykańską poprzez oglądanie filmów. W Śródmiejskim Ośrodku Kultury od godziny 14 do wieczora odbywała się projekcja takich filmów jak „Asylum", „Hotel Rwanda" i „When We Were Black". Każdy z nich poruszał niezwykle interesujące tematy związane z Afryką, jej mieszkańcami oraz historią. „Kapuściński – reporter, Kapuściński – człowiek, Kapuściński – poeta" – pod tym hasłem odbyło się kolejne wydarzenie festiwalowe, jakim był „Wieczór Ryszarda Kapuścińskiego". Tym razem rozpoczęliśmy prezentacją filmu na temat reportażysty, filmu stworzonego według pomysłu Witolda Beresia – autora książki pod tytułem: „Kapuściński: Nie ogarniam świata". Witold Bereś wraz z Katarzyną Mroczkowską Brand i Williamem Brand – tłumaczami tekstów Kapuścińskiego – zechcieli przyjąć nasze zaproszenie na wieczór i zgodzili się przeprowadzić dyskusję na temat dzisiejszego bohatera. Dzięki temu mogliśmy bliżej poznać tego doskonałego dziennikarza, którego geniusz polegał na umiejętności prawdziwego poznawania ludzi poprzez spotkania z nimi i wsłuchiwanie się w ich historie. Kapuściński zdobył też serca czytelników dzięki uczulaniu ich na wszelkiego rodzaju niesprawiedliwość, dzięki swojej wrażliwości na biedę oraz pomocy niesionej potrzebującym.  |  | Wszystkich tych, którzy pragną dowiedzieć się czegoś o takich ciekawych postaciach jak Ryszard Kapuściński, zapraszamy serdecznie do wzięcia udziału w kolejnych wydarzeniach oferowanych przez Afrykańskie Koło Naukowe w ramach Drugiego Festiwalu Afrykańskiego. A już jutro będziemy serdecznie witać wszystkich uczestników Konferencji Międzynarodowej na rzecz Afryki, podczas której gościć będziemy ważne osobistości, będące ekspertami w sprawach związanych z kontynentem afrykańskim.
Tekst - Basia Menżyk
Zdjęcia - Julia Gajdarska Środa 21 maja
Konferencja Międzynarodowa na rzecz Afryki zakończona sukcesem! (kliknij tu do strony)
Dziś Afrykańskie Koło Naukowe wraz z gośćmi przybyłymi na Konferencję zrobiło kolejny ogromny krok na drodze dialogu polsko – afrykańskiego. Tym razem skupiliśmy się na ocenie sytuacji kontynentu afrykańskiego i propozycjach rozwiązań, które przyczyniłyby się do poprawy obecnego stanu.
O godzinie 9:00 gospodarze – Sali Kubica oraz Errol E.T. Muzawazi - dokonali uroczystego otwarcia tego ważnego wydarzenia, ściśle związanego z obchodami 45-lecia solidarności Afryki. „Podczas gdy inne kraje świata mogą spokojnie kroczyć naprzód, Afryka musi biec…” Po tym wstępie głos zabrał patron Konferencji Jego Magnificencja, Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, Prof. Karol Musioł, życząc Afryce zjednoczenia i podkreślając to, co łączy wszystkich ludzi – podobne myślenie, pragnienie pokoju i sprzeciw wobec wszelkiej niesprawiedliwości.
O godzinie 10:00 rozpoczął się cykl sześciu prezentacji dotyczących afrykańskich wspólnot gospodarczych. Prezentacji dokonali nasi szanowni goście, będący ekspertami w sprawach gospodarki Afryki. Wszyscy, opowiadając o działalności kolejnych wspólnot, skupiali uwagę słuchaczy na tym, jak istotne jest scalanie gospodarki państw afrykańskich, jak ważne jest, aby unikać sztucznych podziałów i fragmentacji. Mówcy przedstawiali różnego rodzaju statystyki oraz liczby, tworząc realny obraz Afryki i ukazując potrzebę liberalizacji i uprzemysłowienia państw tego kontynentu. Sukcesem zakończyła się też organizowana w Krakowie po raz pierwszy telekonferencja na żywo z Afryki Południowej, w czasie której Prof. Chris Landsberg z Uniwersytetu w Johannesburgu zajmował się społecznymi, ekonomicznymi i politycznymi aspektami życia w Afryce. Zwrócił on uwagę słuchaczy na potrzebę reintegracji w czasie, kiedy następuje globalizacja, podkreślił wagę demokratyzacji i umocnienia instytucji. Po wysłuchaniu interesujących prezentacji uczestnicy Konferencji mieli okazję poznać, jak ubierają się Afrykańczycy, jak się poruszają i tańczą. Wszyscy z zachwytem podziwiali pokaz mody zorganizowany przez Yugę Buassa, po czym z radością udali się na przerwę obiadową, aby posilić się i zregenerować siły przed kolejną dawką wiadomości naukowych. A było czego słuchać – gość z Centrum Informacji ONZ przedstawił problemy Afryki, takie jak bieda, AIDS, wysoka śmiertelność dzieci i kobiet w ciąży, przy rozwiązaniu których Organizacja Narodów Zjednoczonych wciąż pomaga. Następnie uczestnicy wysłuchali prezentacji na temat współpracy Afryki z Unią Europejską oraz ciekawego rozważania na temat „Rozwój a zmiana kulturowa”, w którym Prof. Ryszard Vorbrich ukazał relacje pomiędzy rozwojem gospodarczym krajów a zmianami w ich kulturze oraz zaprezentował dwa rodzaje rozwoju – jednoliniowy w kierunku państw zachodnich, odchodzący od tradycjonalizmu w stronę nowoczesności i drugi – wieloliniowy, uwzględniający uwarunkowania kulturowe, dążący raczej do „harmonizacji”. Na koniec Prof. Andrzej Flis przykuł uwagę słuchaczy prezentacją różnych koncepcji czasu, który w Aryce okazuje się być doświadczany a nie mierzony, który jest tam postrzegany subiektywnie, a nie jako zewnętrznie narzucony porządek. Po krótkiej przerwie prezenterzy dokonali podsumowania, w którym zaakcentowali, jak ważne dla rozwoju jest bezpieczeństwo i pokój, skupili się wokół roli elity jako warstwy stymulującej rozwój oraz zaproponowali język i edukację jako instrumenty postępu. Padło także pytanie o wkład krajów rozwiniętych w proces integracji gospodarki państw afrykańskich, o wykorzystanie dostępnych środków, rolę Afrykańczyków działających poza kontynentem oraz o możliwość zmiany mentalności społeczeństwa, które powinno byś świadome zmian, zaangażowane i mądrze prowadzone.  Kiedy już zakończono dyskusję panelową i uroczyście podziękowano gościom, czas zechciał nam umilić Cracow Gospel Choir. Wydarzenie zamknęła parada jedności, podczas której powiewały flagi wszystkich 53 krajów afrykańskich. „W jedności siła!” to słowa, którymi Jej Ekscelencja Pani Lizeth Pena, Ambasador Angoli rozpoczęła uroczystą kolację z udziałem prezenterów i organizatorów. I tak w przyjemnej atmosferze oraz z okrzykiem „Niech żyje Unia Afrykańska!” zakończyliśmy Konferencję Międzynarodową na rzecz Afryki, za której przygotowanie dziękujemy wszystkim organizatorom. Podziękowania składamy także szanownym gościom, którzy zechcieli podzielić się z nami swoim doświadczeniem i wiedzą oraz uczestnikom, bez których Konferencja nie mogłaby się odbyć. Gratulujemy sukcesu i do zobaczenia na kolejnej konferencji już za rok!
Dodatkowo, chcieliśmy podziękować Wojtkowi Wocławowi i Mateuszowi Magierowskiemu za poprowadzenie dyskusji podczas wczorajszego Wieczoru Ryszarda Kapuścińskiego. Czwartek 22 maja
Wciąż nowe wrażenia! Czwarty dzień Festiwalu Afrykańskiego zapoczątkował prawdziwą zabawę! O godzinie 21:00 w Pubie „Od Nova" zagrał dla nas zespół „Foliba" z Wrocławia.
Goście zostali porwani przez gorące rytmy Zachodniej Afryki, energetyczne dźwięki bębnów i pełne ekspresji tańce. Zespół zachwycił wszystkich ciekawymi aranżacjami muzycznymi wykonanymi na takich instrumentach jak djembe, dundun, oraz djabara. Łącząc muzykę z radosnym tańcem grupa przedstawiła na scenie niezwykłe widowisko.
Podczas rozmowy tancerka opowiada o ich fascynacji rytmami zachodnioafrykańskimi, która obecna była rzeczywiście w każdym elemencie ich występu. Niektórzy członkowie „Foliby" mieli okazję odwiedzić Afrykę, ona sama też czeka na taką okazję, wszyscy jednak wykazują się ogromnym zaangażowaniem w swoją twórczość.
Dźwięki bębnów przenikają słuchaczy a taniec zaskakuje swoją naturalnością i energią, których pokłady, jak mówi Olga (tancerka), każdy człowiek może w sobie odnaleźć. Faktycznie, występ zespołu wypełnił nas ogromnym entuzjazmem i pozytywną energią, które mieliśmy później okazję wyrazić w klubie „Błędne Koło" , bawiąc się przy afrohouse. Uczestnicy Festiwalu mieli też dzisiaj ponownie okazję do obejrzenia filmów o tematyce afrykańskiej, których projekcja odbyła się w Centrum Kultury „Rotunda".
Za dzisiejszy wieczór serdecznie dziękujemy pubowi „Od Nova" za umożliwienie koncertu oraz stworzenie wspaniałej, gorącej atmosfery! Zdjęcia: Julia Gajdarska, Michał Kłaczkowski Piątek 23 maja
Słonie, pustynia, baobaby, krokodyle, słońce, murzyńskie dzieci… Wczoraj byliśmy w Afryce!
Tym razem wprawdzie za pośrednictwem zdjęć i opowieści, które jednak były tak żywe i fascynujące, że mogliśmy się poczuć jak podróżnicy wędrujący szlakami Afryki. W ramach festiwalu Afrykańskiego zorganizowano dziś w Centrum Kultury Kijów pokazy slajdów. Pierwszy pozwolił nam przemierzyć drogę „Od Maroko po Mali", poznając życie tamtejszych ludzi i podziwiając krajobraz. Następnie udaliśmy się z wolontariuszami do Zambii, gdzie czekała praca, ale przede wszystkim radość z obcowania z dziećmi oraz poznawania uroków natury afrykańskiej. Na koniec zostaliśmy zabrani na fascynującą wyprawę do Kenii. Pokazy były niezwykle interesujące, przybliżyły nam Afrykę, jej krajobrazy i codzienność ludzi tam żyjących, za co serdecznie dziękujemy naszym prezenterkom. A po slajdowisku… Członkowie Koła i wszyscy goście udali się na Kazimierz, aby bawić się przy gorących rytmach jazzu dancefloor'owego w klubie „Podczerwień". Tam panowała atmosfera pełna radości, muzyka porywała wszystkich do tańca oraz gry na instrumentach. Impreza była świetną okazją do jeszcze głębszej integracji oraz wzajemnego poznania.
Sobota 24 maja
Pycha! Dziś organizatorzy Festiwalu Afrykańskiego stworzyli nam okazję do spróbowania afrykańskich przysmaków. Znalazły się wśród nich Chapati, czyli placki w stylu wschodnioafrykańskim, oraz wyśmienite pączki Maandazi. Degustacja oraz wszystkie inne wydarzenia dzisiejszego dnia odbyły się w ogródku Hotelu Studenckiego „Piast”. Przybyło mnóstwo osób, zarówno Polaków jak i Afrykańczyków z dziećmi, aby w atmosferze przyjaźni i radości cieszyć się smakami Afryki. Następnie mieliśmy okazję wysłuchać prezentacji, której dokonała współautorka książki kucharskiej „GOGO’S KITCHEN” („Gogo”, czyli „babcia” w języku zulu), opowiadając o tradycjach kulinarnych RPA oraz promując swoją książkę. Chłopcy z grupy „Mulema Afryka”: Julio, Leon i Eric pokazali nam natomiast jak tańczy afrykańska młodzież. Zachwycili nas swoją sprawnością oraz inwencją. Chłopcy tańczą już od dwóch lat, chcą przybliżyć nam Afrykę, której obyczaje są wciąż dla wielu tak nieznane. Ale przyznają, że, jak tylko skończą studia, wrócą do siebie, do Kamerunu, aby tam z kolei nie zabrakło wykształconych ludzi - podziwiamy ich idee i życzymy powodzenia w kierowaniu się nimi. Po tańcach zobaczyliśmy, jak wygląda portugalska sztuka walki – capoeira – która swoje korzenie ma w Afryce i którą zaprezentowała nam przy muzyce grupa UNIKAR. Po dniu intensywnych doznać czekało na nas jeszcze więcej atrakcji wieczorem. Znowu przenieśliśmy się na chwilę do Afryki. Wszystko dzięki prezenterom, którzy opowiedzieli nam o swoich podróżach do Sudanu, Maroka, Burkina Faso, Nigru oraz Algierii. Pokazy slajdów (kliknij żeby iść do strony) okazały się tak ciekawe, ze nie było im końca.
Ale wielu z nas udało się już na zewnątrz, aby wysłuchać koncertu bębniarskiego zespołu „Camara” z Czech. Przez dwie godziny zespół bawił nas muzyką zachodnioafrykańską, gorącymi rytmami wybijanymi na afrykańskich bębnach oraz tradycyjnymi pieśniami o różnej tematyce, przeznaczonymi głównie dla bojowników czy młodych chłopców. Zespół istnieje już od ponad trzech lat, rozpoczął swoją przygodę z tym rodzajem muzyki dzięki organizowanym w Czechach warsztatom. Dalej ich twórczość już tylko się rozwijała. Pojechali nawet do Afryki, aby od mistrzów uczyć się gry i śpiewu. Teraz sami aranżują muzykę, która dla Afrykańczyków jest tak naprawdę sposobem na życie. W trudnych warunkach, z jakimi zmaga się ludność afrykańska, muzyka i śpiew stanowią doskonałą, a często niestety jedyną, rozrywkę. I na koniec, choć bardzo zmęczeni, znaleźliśmy w sobie jeszcze pokłady energii, aby bawić się przy rytmach afrohouse w klubie „Enso” To był niezwykle atrakcyjny i fascynujący dzień! Teraz musimy odpocząć, aby w niedzielę móc z entuzjazmem kibicować na meczu Afryka kontra Reszta Świata i z radośnie zakończyć tygodniową zabawę oraz naukę, jaką zapewnili nam organizatorzy Festiwalu Afrykańskiego. do góry
Niedziela 25 maja
Ostatni dzień festiwalu! :(
Jednym z wydarzeń jakie miało miejsce był mecz: Afryka kontra Reszta Świata. Trenerem pierwszego zespołu był Henryk Kasperczak- polski piłkarz, trener, a drugiego: Robert Korzeniowski - polski lekkoatleta, chodziarz, wielokrotny mistrz olimpijski i świata.
Na trybunach zebrali się liczni kibice. Tuż po godzinie 15:00 na boisko wkroczyła Drużyna Afrykańska trzymając w ręku flagi różnych krajów Czarnego Lądu, oraz Drużyna Reszty Świata. Na gwizdek sędziego, który oznajmił, że czas rozpocząć mecz – oba zespoły przystąpiły do gry. W czasie meczu mieliśmy okazję oglądnąć, podziwiać sprawność i wytrzymałość obu drużyn. W czasie pojedynku padły dwie bramki. W pierwszej części gola strzelił zawodnik z drużyny Reszta Świata. Ale Drużyna Afrykańska nie dała za wygraną i w drugiej połowie byliśmy świadkami kolejnej bramki. Oba te strzały zostały wykonane po mistrzowsku i przy okrzyku licznie zgromadzonej publiczności. Pod koniec meczu nastąpiła seria rzutów karnych, która rozstrzygnęła ostatecznie mecz. Obie drużyny zacięcie broniły swoich bramek, jednak zawodnicy Reszty Świta byli bardziej skuteczni … ale kto liczyłby bramki, kiedy obie drużyny w fantastycznej atmosferze, z uśmiechem na twarzy i entuzjazmem, opuściły boisko ściskając sobie ręce i trzymając razem puchar zwycięstwa. Za rok będzie kolejna okazja oglądnąć jeszcze raz taki pasjonujący pojedynek! A wieczorem grillowanie …. wszyscy udali się do ogródka w Domu Akademickim Piast, ażeby przy smażonej kiełbasie, spieczonym chlebie i w przy afrykańskiej muzyce, porozmawiać i podsumować cały Festiwal.
W międzyczasie o godzinie 21 odbył się również Teatr Świateł Mirach. Pokaz został przygotowany przez młodą grupę artystyczna wykorzystującą zdolności tancerzy ognia, bębniarzy, szczudlarzy, akrobatów i nie tylko . I w tej oto bardzo sympatycznej, rodzinnej atmosferze zakończył się Drugi Festiwal Afrykański, ale z pewnością nie ostatni. Za rok jeszcze raz, wspólnie, przy nutce afrykańskiej muzyki, bębnach i klimatach Czarnego Lądu ponownie spotkamy się! Do zobaczenia za rok! Zdjęcia: Tapiwa Muzawazi; Thierry Mulunda
|